Dział: Przygotowania do ślubu i wesela
Autor: Martyna Jastrzębska | Data dodania: 2011-02-23 21:05:05
Niech żyje bal...
"Życie kochanie trwa tyle co taniec
fandango, bolero, be-bop
manna, hosanna, różaniec i szaniec
i jazda i basta i stop."
Zgodnie ze słowami piosenki Maryli Rodowicz życie to taniec. Wspólne życie Pary Młodej powiedzmy "formalnie" zaczyna się peirwszym tańcem na weselu. Jest to moment ważny. Wszystkie oczy skierowane są w Waszą stronę, każdy oczekuje niemożliwego. Najlepiej jakbyście byli mistrzami świata w tańcu towarzystkim, ale jesli akurat nimi nie jesteście to trzeba się z tym pogodzić i poszukać rozwiązania.
Najprostszym a zarazem najlepszym wyjściem jest nauka tańca. Różnego rodzaje szkoły, studia tańca mają specjalne oferty dla Narzeczonych. Ceny takich sesji, które trwają zazwyczaj ok 3 tygodni zaczynają się od 200 złotych. Pną się oczywiście do góry, w zależności od szkoły.
Wiekszość kobiet bardzo chętnie i bez wachania zapisze się na taki kurs. Jednak problem pojawia się często w momencie namawiania narzeczonego. Nawet jesli jest On kiepskim tancerzem, trzeba użyć podstępu aby namówić Wybranka na naukę tańca towarzyskiego. W programie sesji dla Narzeczonych można uzgodnić i stworzyć z/przy pomocy instruktora układ, który zaprezentujecie, jako swój pierwszy małżeński taniec. Zajęcia polegać będą na ćwiczeniu układu. Wtedy mniej uwagi poświęcicie klasycznym tańcom. Wszystko jednak zależy od Was i od tego jaki zakres godzin wybierzecie.
Osobiście bardzo polcemam kurs tańca dla Narzeczonych szczególnie opornym Panom. Za niewiele można zyskać bardzo wiele. Zabłyśniecie w tym wyjątkowym dniu. Panowie olśnią swoją żonę oraz teściową- co jest bardzo ważne. :) A Panie w przepięknych sukniach slubnych, wirujące po parkiecie trzymane przez męskie i świadome ramiona poczują się bezpiecznie. W tym momencie najlepszymi życzeniami dla Małżeństwa jest to aby Panowie nie zwalniali uścisku a Panie dobrze się w nim czuły !!

